„Gość niedzielny” czyli piąta kolumna w Kościele?

Gdy aktualny Prezydent USA był w trakcie zaprzysiężenia to sataniści wyli. Nie tylko oni. Wszyscy słudzy szatana, łącznie z tymi, którzy udają, że mu nie służą. Wyły i wyją cały czas np. światowe media, tzw. opinia publiczna. Wyją, bo to naprawdę polityk Boży – wyjątkowy (choć nie jedyny) władca tego świata, który jest chrześcijaninem nie tylko z nazwy i czczych deklaracji (tak jak np. obecni politycy w Polsce). I to chrześcijanin heroiczny, bo bez wątpienia ryzykujący życie (tylko czekać na jakiś zamach – niestety…). Ale to, że wyją świeckie media nie dziwi. Dziwi fakt, że wyją gazety teoretycznie na wskroś katolickie jak tytułowy bohater tego artykułu, czyli nasz wspaniale niby katolicki „Gość Niedzielny”.  Otóż zwróciły moją uwagę dwa artykuły, ukazane w dnie ostatnie niedziele (12 i 19 luty 2017). Artykuły o Trumpie. Najpierw redaktor za światowymi mediami jednostronnie negatywnie pojechał po rzekomo błędnej decyzji prezydenta zza oceanu w sprawie muru między Stanami a Meksykiem. Łatwo dać się skusić na nagonkę w sprawie na pierwszy rzut oka super dziwnej. Stawianie muru między narodami bardzo źle się kojarzy w katolickim światku. Ale zanim jak małpa skrytykuje się kogoś (w dodatku „naszego”, bo prawdziwie chrześcijańskiego człowieka), to warto się 100 razy zastanowić czy nie zrobimy mu krzywdy bezrozumnym powtarzaniem cudzych opinii. Nie próbuję tu rozwiązywać problemu słuszności tej na oko dziwnej decyzji Trumpa, zwrócę jednak uwagę na kilka spraw. Otóż zastanówmy się po co ten mur. Ma on przede wszystkim utrudnić szalenie szkodliwą, grzeszną i zbrodniczą działalność mafii narkotykowej – i dotyczy to obydwu krajów. Pytanie czy mur jest najlepszym rozwiązaniem jest trudne, ale czy istnieje lepsze rozwiązanie? Znając obyczaje kolejnych prezydentów USA, to skończyć się może na interwencji militarnej. Czy katolicy nie powinni się cieszyć, że ów intrygujący mur może zapobiec kolejnej wojnie, albo przynajmniej narastającej fali zbrodniczej działalności mafii? Dlaczego się nie cieszą? Może już nie są katolikami? Warto zrobić sobie rachunek sumienia.

Kolejny artykuł w ostatnią niedzielę także bardzo mnie zszokował. Właściwie to jego tytuł zaczepnie ironiczny: „W co grają ludzie Trumpa” (czy coś w tym rodzaju – cytuję z pamięci). Artykuł został napisany z powodu zdrady (nazywajmy rzeczy po imieniu) jednego z doradców Trumpa. Winę za popełnione wykroczenie owego generała przypisano oczywiście Trumpowi. Jakże błyskawiczna reakcja naszego „gościa” na zamieszanie w szeregach władcy z USA! Jestem pełen podziwu. Prezydent błyskawicznie zdymisjonował problemowego człowieka, ale „gość” ze swoją krytyką i to niestety wcelowaną w Trumpa był jeszcze szybszy. Co za błyskotliwość!

Redaktorzy „Gościa Niedzielnego”: po której właściwie jesteście stronie i czyje „wycie” rozlega się z waszego piśmidła?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s